jump to navigation

dlaczego leki są drogie? listopad 21, 2009

Posted by Dawid Garus in pieniądze, zdrowie.
Tags: , , ,
add a comment

Dlaczego leki są drogie? Bo są refundowane! To bardzo prosta ekonomia. Koszt produkcji leków jest zazwyczaj bardzo mały (koszt produkcji szczepionki na autyzm sprzedawanej po $50 wynosi 2 centy¹). Natomiast przez to, że leki są refundowane, albo państwo wykupuje je w masowych ilościach, to firmy farmakologiczne mogą w sposób sztuczny zawyżać ich ceny. Ingerencja państwa zaburza naturalną równowagę popytu i podaży.

Ale wyobraźmy co by stało się, gdyby zaprzestać ich refundowania? Lek “X” zamiast 10zł zaczął by kosztować 100zł. Kogo by było stać na leki? Niewielu i właśnie o to chodzi! Producenci leków stracili by klientów i musieli by drastycznie obniżyć ceny. Wiadomo (wiadomo?), że jeśli popyt spada, to spada również cena. Wiadomo również, że mniejsze wydatki państwa, to więcej pieniędzy w kieszeniach podatników. Tak, w Twoich kieszeniach, czyli stać cię na więcej.

¹ – http://newworldorder.com.pl/artykul.php?id=760

po co żyję? marzec 4, 2008

Posted by Dawid Garus in religia, rozmyślania.
Tags: , , ,
18 comments

Moja niedawna rozmowa zmusiła mnie do pewnych filozoficznych refleksji na temat elementarnej kwestii – jaki jest sens życia? Choć początkowo miałem pisać o moim życiu, to wyszło mi jakoś tak bardzo ogólnie.

Zauważyłem, że dla wszystkiego można zadać pytanie po co?
Po co pracuję? – Aby mieć pieniądze. Po co mi pieniądze? – Aby kupić jedzenie. Po co kupuję jedzenie? – Aby je zjeść. Po co jem? – Aby zaspokoić głód. Po co zaspokajam głód? – Aby nie umrzeć (żyć).
I tak zawsze wszystko sprowadza się do pytania po co żyć? Po co nam to wszystko?

Może moim życiem kieruje przeznaczenie? Nie jakieś fatum, tylko ciąg przyczynowo-skutkowy, które coś (Bóg?) zapoczątkowało jakimś zdarzeniem, a to, że piszę teraz notkę jest wynikiem reakcji chemicznych zachodzących w moim mózgu, które są wynikiem tego, że zjadłem całą tabliczkę czekolady z bąbelkami, co zaś jest wynikiem tego, iż miałem ochotę na coś do zjedzenia, coś słodkiego, a to wynika z… A zaraz z pewnością pójdę po coś do picia, bo kończy mi się jupi o smaku pomarańczy. Nic nie zależy ode mnie. Wszystko jest ustawione, a ktoś z góry patrzy na moje życie, jak na przewracające się kostki domina.

A jeżeli Bóg stworzył człowieka, tylko po to, aby został zbawiony, to jaki jest tego sens? Jak by nie został stworzony, to nie musiał by być przecież zbawiony. Dla samego faktu, aby człowiek istniał? Jedyna przyczyna tego wszystkiego, która mi się nasuwa, to że wszechmogącemu się bardzo nudziło. Kto wie – może stworzył istotę obdarowaną wolną wolą, aby urządzić sobie takiego Big Brothera? I być może pokochał te istoty, tak jak małe dziewczynki są wstanie pokochać swoje lalki?

To już zaczyna trochę podchodzić pod herezję… Ale czy można to wykluczyć? Skoro Bóg jest nie tylko miłosierny, ale potrafi się również gniewać na ludzi – wygnanie z raju, potop – to dlaczego nie mógł ich stworzyć właśnie z takich pobudek? Choć osobiście nie widzę w tym nic złego – czy kobieta, która zaszła w niechcianą ciąże, ale urodziła i pokochała dziecko jest złą kobietą?

Mam nadzieję, że przedstawiłem ciekawą hipotezę. Zapraszam do komentowania, aby poznać wasze opinie.

kara śmierci: argument #3 marzec 2, 2008

Posted by Dawid Garus in kara śmierci.
Tags: , , ,
14 comments

A właściwie kontrargument na argument przeciwników o pomyłkach sądu.
Oczywiście sąd może się pomylic orzekając najwyższy wymiar kary, jednak zdaża się to rzadko. Pomyłki popełniają również lekarze przy stole operacyjny. Wtedy też ginie niewinny człowiek. Dlaczego więc nie zakazuję się wykonywania operacji? Bo o wiele więcej osób zostanie dzięki temu uratowanych, niż zginie przez pomyłkę.

korespondent.pl – Coś dla uczuciowych przeciwników kary śmierci

kara śmierci: argument #02 listopad 4, 2007

Posted by Dawid Garus in kara śmierci.
Tags: , , , , , ,
5 comments

Kościół Katolicki nie zabrania kary śmierci. Po raz kolejny w mojej notce odwołuje się do religii, ale podobno ponad 90% polaków są wierzący, a ja chce trafić do największej ilości osób.
Każdy, który myśli, że Kosciół jest przeciwny KŚ jest w błędzie. Zapewne pierwsze, o czym pomyślałeś(aś), czytając początek notki, to o przykazaniu Nie zabijaj. Nie jest to jednak takie jednoznaczne, jak by się mogło wydawać. Dosłowne tłumaczenie z języka hebrajskiego brzmi nie morduj. Widać pewną subtelną różnicę? Zakaz zabijania sugeruje, że nie można w ogóle nikogo pozbawić życia, nawet broniąc się! Zaś morderstwo dotyczy osoby niewinnej, dlatego morderców należy wykluczyć ze społeczeństwa.
W Katechizmie Kościoła Katolickiego, który przestawia oficjalne stanowisko Kościoła, pisze czarno na białym, że dopuszcza się stosowanie kary śmierci w przypadkach, gdzie jest to konieczne dla dobra ogółu. Czy to, że przestępca boi się kary śmierci jest dobre? Nie muszę chyba odpowiadać…

kara śmierci: chorzy psychicznie też? październik 28, 2007

Posted by Dawid Garus in kara śmierci.
Tags: , , , , ,
7 comments

Też! Odbyłem dyskusję ze znajomym, który bronił chorych psychicznie przed karą śmierci. Uważa, że tacy osobnicy powinny być specjalnie traktowani. Nie mogę się zgodzić. Przede wszystkim dlatego, że każdy jest równy wobec prawa. Delikwent taki jest niebezpieczny dla społeczeństwa – nawet bardziej od recydywistów, gdyż jest nieprzewidywalny i nie kieruje się w ogóle logiką. Skąd pewność, że taka osoba nie zaatakuje pracownika zakładu dla psychicznie chorych, czy innego pensjonariusza?
Kolega wspominał też, że chorzy z nie ich winy są nieświadomi tego, że źle postępują. Jednak zgodnie z prawem, nieznajomość prawa nie usprawiedliwia jego łamania. W sumie dziwie się dlaczego nie wysyła się ich do więzienia. Tu należy dodać o problemie, jakim jest udawanie przez zdrowych przestępców choroby umysłowej. Trafiają tacy do szpitala, a po kilku latach wychodzą na wolność.
W końcu zostałem nazwany “bez serca”. Niezupełnie, bo rzeczywiście trochę współczuje osobom chorym, ale prawo jest prawem i powinno być takie same dla wszystkich. Tylko wtedy będzie sprawiedliwość. Bo gdyby sędzia kierował się współczuciem, to mógł by się zlitować nad biednym złodziejem, który pochodzi z niezamożnej rodziny i okradł swojego szefa, aby móc kupić sobie te BMW, o którym marzył odkąd w dzieciństwie zobaczył je w prasie motoryzacyjnej…