jump to navigation

kara śmierci: chorzy psychicznie też? październik 28, 2007

Posted by Dawid Garus in kara śmierci.
Tags: , , , , ,
7 comments

Też! Odbyłem dyskusję ze znajomym, który bronił chorych psychicznie przed karą śmierci. Uważa, że tacy osobnicy powinny być specjalnie traktowani. Nie mogę się zgodzić. Przede wszystkim dlatego, że każdy jest równy wobec prawa. Delikwent taki jest niebezpieczny dla społeczeństwa - nawet bardziej od recydywistów, gdyż jest nieprzewidywalny i nie kieruje się w ogóle logiką. Skąd pewność, że taka osoba nie zaatakuje pracownika zakładu dla psychicznie chorych, czy innego pensjonariusza?
Kolega wspominał też, że chorzy z nie ich winy są nieświadomi tego, że źle postępują. Jednak zgodnie z prawem, nieznajomość prawa nie usprawiedliwia jego łamania. W sumie dziwie się dlaczego nie wysyła się ich do więzienia. Tu należy dodać o problemie, jakim jest udawanie przez zdrowych przestępców choroby umysłowej. Trafiają tacy do szpitala, a po kilku latach wychodzą na wolność.
W końcu zostałem nazwany “bez serca”. Niezupełnie, bo rzeczywiście trochę współczuje osobom chorym, ale prawo jest prawem i powinno być takie same dla wszystkich. Tylko wtedy będzie sprawiedliwość. Bo gdyby sędzia kierował się współczuciem, to mógł by się zlitować nad biednym złodziejem, który pochodzi z niezamożnej rodziny i okradł swojego szefa, aby móc kupić sobie te BMW, o którym marzył odkąd w dzieciństwie zobaczył je w prasie motoryzacyjnej…

!384n3 podatki październik 25, 2007

Posted by Dawid Garus in bieżące wydarzenia, polityka, z mojego życia.
Tags: , , ,
add a comment

Ze świecą szukać w naszym kraju nieopodatkowanych rzeczy. Alkohol, paliwo, darowizna, zarobek, spadek, wygrana… Być może będę musiał doświadczyć zapłaty podatku od tego ostatniego, bo aby wziąść udział w jakimkolwiek turnieju na finałach ligi HLC, na które chcę jechać, moi rodzice muszą podpisać zgodę, z której wynika że jeśli coś wygram, to zapłacą 10% wartości zdobytej nagrody. Czyli jak przykładowo wygram xboksa 360, to 150 zł z własnej kieszenie muszę zapłacić na “współne konto wszystkich Polaków”. Głupi kraj, głupie prawo. Mam nadzieję, że PO się tym zajmie, bo UPR by na pewno, gdyby tylko dać im szansę…

Fragment formularza:

W przypadku zdobycia nagrody, wyrażam zgodę na jej odbiór bez mojej obecności. Jestem równie świadom, iż w przypadku, gdy suma nagród zdobytych przez moje dziecko w ciągu roku przekracza kwotę 760,00 zł, będę zobowiązany do odprowadzenia, do wlaściwego Urzędu Skarbowego, zryczałtowanego podatku dochodowego, w wysokości 10 % wartości nagrody (zgodnie z art. 30, ust. 1, pkt 2 oraz art. 21, ust. 1, pkt 68 Ustawy z dn. 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych, j.t. Dz.U. z 2000 r. Nr 14, poz. 176 z późn. zm.)*

wolność październik 24, 2007

Posted by Dawid Garus in rozmyślania.
Tags: , , , , , ,
11 comments

Pora napisać coś o najważniejszym prawie człowieka. O prawie do wolności. Czym jest tak na prawdę wolność? Zacznę od tego, że jest to prawo, a nie obowiązek. Czyli, jeżeli ktoś chce dobrowolnie zrzec się prawa do wolności, nikt mu tego nie powinien zabronić. Bo gdy wolny człowiek odda się komuś jako niewolnik, to jego decyzja. To niekoniecznie jest złe dla tej osoby i może na tym wyjść dobrze. Przykładowo jego pan, w zamian za posłuszeństwo zapewni mu i jego rodzinie wyżywienie i dach nad głową. Za średniowiecza wolni ludzie często oddawali się pod opiekę seniorowi. Jeżeli komuś taki tryb życia odpowiada, to jego wybór. Bo jedną z dwóch najważniejszych zasad wolności jest twierdzenie, iż chcącemu nie dzieje się krzywda. Co to w praktyce oznacza? A no to, że jeżeli ktoś dobrowolnie chce zrobić coś, co jest dla niego niekorzystne, to ma takie prawo. Chcesz się okaleczyć? Proszę bardzo. Chcesz ryzykować jazdą bez zapiętych pasów? Droga wolna. Mimo ostrzeżenia nie usuwasz się z drogi, gdy jedzie czołg - masz takie prawo, prawo do popełnienia samobójstwa, bo niby z jakiej racji ktoś ma Ci zabronić pozbawienia się swojego życia?
Wkraczamy właśnie w zależności między wolnościa, a moralnością oraz jak dalego powinna sięgać wolność. Przed chwilą padło bardzo ważne stwierdzenie. Każdy powinien mieć prawo robić ze sobą co chce. Ze szczególnym naciskiem na słowo “sobą”. Bo druga najważniesza zasada wolności brzmi: nie ma przestępstwa bez ofiary. Więc dorosły człowiek powinieć mieć prawo iść do prostytutki lub dać sobie w żyłe. A dlaczego nie? Są jakieś ofiary? Czy ktoś straci z tego powodu? Nikt, może tylko ów człowiek, ale samemu się nie pozwiesz do sądu, prawda? Można by tu się jeszcze kłócić, że taka naćpana osoba może wyjść na ulice, kogoś zabić, czy prowadzić samochod, ale w takim razie należy również zabronić alkoholu, który ma gorsze skutki od większości narkotyków, a skala alkoholizmu jest 10 razy większa.
Moralność natomiast jest kwestią względną. Co kraj, to obyczaj, a poszczególni ludzie różnią się od siebie nawzajem. Tak więc dla jednego (w tym dla mnie) niemorlanym będzie zabieranie (= kradzież) ludziom zarobionych ciężką pracą pieniędzy, a następnie wpłacanie ich na wspólne konto wszystkich obywateli, skąd będą czerpać korzyści nieroby pobierający zasiłek; dla innych niemoralne jest odbieranie ludziom tego zasiłku. Prawda jest taka, że gdyby ktoś bardzo chciał, to na pewno znajdzie jakąś prace - nie ważne jaką, w końcu “żadna praca nie hańbi” ;) Trudno jest zdefiniować moralność, jednak istnieją normy niepodlegające dyskusji, takie, jak te zapisane w dekalogu. Jednak skoro człowiek jest obdarzony wolną wolą, to przecież ma prawo łamać zasady moralne, nie? Bo gdybyśmy musieli postępować tylko moralnie, to nie mieli byśmy wolnej woli, daru od Boga. Trochę o religii zaczęłem gadać… Niezależnie od tego, czy ktoś jest wierzący, czy nie, ma wolną wolną i powinien móc robić to, na co mu zezwala sumienie (byle nie naruszać cudzej własności oczywiście). Wierzący zaś uważają, że będą z tego dodatkowo rozliczani, ale po raz kolejny powtarzam - decyzja należy do człowieka. Nawet Bóg nie ma prawa mu niczego zabronić. Ma za to prawo go z tego rozliczyć.