jump to navigation

molestowanie luty 29, 2008

Posted by Dawid Garus in kobiety, ludzie, rozmyślania.
Tags: , , , , ,
14 comments

Wiele się słyszy o molestowaniu w pracy. Zawsze budzi to sporo emocji, szczególnie, jeżeli jedną ze stron jest osoba publiczna. Tylko, że ja nie rozumiem, jak można nazywać molestowanie coś, co często molestowaniem nie jest.

Jeżeli pani Kowalska chce się przyjąć u pracy u pana Nowaka, a pan Nowak w zamian za posadę zechcę, aby pani Kowalska zrobiła mu dobrze, to ma ona dwa wyjścia: 1 – poszukać innej pracy; 2 – zgodzić się. Żadnego molestowania tu nie widzę. Firma pana Nowaka, więc pan Nowak decyduje na jakich warunkach chce zatrudniać pracowników, a jak się komuś nie podoba, to niech nie szukają u niego pracy. Pani Ku… przepraszam: Kowalska po prostu przyjęła korzyść w zamian za stosunek.

Podobnie sprawa wygląda jeżeli chodzi o awanse. Na umowie o pracę jasno piszę czym ma się zajmować pracownik, a pracodawca nie musi go awansować. Ale może – i to on, jako właściciel firmy, decyduje za co komu daje awans. W końcu to łaska, jaką pracodawca okazuje pracownikowi.

W takich przypadkach jak wyżej, gdy kobiety (bo to głównie one padają ofiarami molestowania) się na to godzą, wątpię w ich moralność. A prostytucja jest karana (co narusza ich prawo do robienia z własnym ciałem co zechcą, swoją drogą).

Natomiast zupełnie inaczej sprawa ma się, gdy zamiast nagradzać, pracodawca karze pracowników, którzy nie chcą robić czegoś ponad ich obowiązki, np. zaciąga sekretarkę do łóżka (albo na biurko) pod groźbą zwolnienia z pracy. Wtedy mamy molestowanie. Ale oczywiście tylko, gdy przełożony rzeczywiście szantażuje podwładnych, a nie, gdy oboje tego chcą.

feministki luty 19, 2008

Posted by Dawid Garus in kobiety, ludzie, rozmyślania.
Tags: , , ,
19 comments

If you see an old man, sit down and take a lesson; if you see an old woman, throw a stone. – Afgańskie przysłowie.

Już od dłuższego czasu zamierzałem coś o nich napisać. Żeby dobrze scharakteryzować feministki należy je podzielić na dwie zasadnicze grupy: reformowalne i niereformowalne. W literaturze można również spotkać się z określeniami: głupie i głupsze.

Feministki głupie (reformowalne) można zdefiniować jako: śmieszne kobiety, których nie chce żaden facet. Żeby nie było wątpliwości: nie dlatego nie chce ich żaden facet, bo są feministkami, tylko są feministkami, bo nie chce ich żaden facet. Są zazwyczaj mało atrakcyjne fizycznie, choć inteligencją również nie grzeszą. Są raczej niegroźne, a ich szeregi zajmują głównie hipokrytki, które tak na prawdę tylko marzą, by jakiś mężczyzna na nie spojrzał bez obrzydzenia i zrobił z nich materac do dmuchania. W koncu znajdzie się taki frajer, z którym będzie żyła długo i szczęśliwie zapominając o tej chorej doktrynie.

Druga grupa, feministki głupsze (niereformowalne) są o wiele groźniejsze, nierzadko ładne. Zostały feministkami dlatego, że jakiś facet je rzucił/wykorzystał/zranił/zdradził (niepotrzebne skreślić), bo miał dość ich ciągłego marudzenia, niewdzięczności i głupoty. One zaś tłumaczą sobie, że to nie ich wina, tylko wszyscy faceci to świnie, po czym wyruszają na krucjatę naprzeciw samcom. Jako oręż służy im niewyparzona gęba, zaś za tarczę biora poprawność polityczną.

Wielu naukowców wyróżnia wśród feministek niereformowalnych dodatkową podgrupę – feministki totalnie niereformowalne zwane również najgłupszymi. Nie wystarcza im, że faceci z najbliższego otoczenia się z nich śmieją. One pchają się jeszcze do radia, gazet i TV, aby się jeszcze bardziej upokorzyć. Tworzą partię polityczną, na której plakatach wyborczych występują nagie, a potem domagają się przeprosin za nazywanie ich ekshibicjonistkami.

I nikt mi nie wmówi, że kobiety wcale nie prowadzą gorzej.
mózg kobiecy i męski
Na obrazku pisze: Obszary mózgu [lewy - kobiecy, prawy - męski] odpowiedzialne za prowadzenie samochodu, kopanie piłki, parkowanie tyłem i obsługę urządzeń mechanicznych. institute of Psychatry, London 2001
Zdjęcie zrobione książce “Dlaczego mężczyźni kłamią, a kobiety płaczą” Allana i Barbary Paese
.
Bardzo ciekawa książka swoją drogą. Nie pytać skąd ją mam, bo nie wiem. Znalazłem ją kiedyś u mamy. Czytałem wybiórczo, nawet znalazłem 2 akapity o hentai. ;)

Wiem, że mało tu konkretów i jakichkolwiek argumentów, ale to miała być satyra i chyba mi się udało – jest w tym co piszę trochę prawdy. Przy okazji, trzymam kciuki za p. JKM – nominowanego do tytułu szowinisty roku.

pieprzyć polityczną poprawność! luty 12, 2008

Posted by Dawid Garus in ludzie, polityka, rozmyślania.
Tags: , , , , , ,
6 comments

Nie macie państwo wrażenia, że ludziom się coś w głowach pomyliło? Wszystko za sprawą groźnej choroby, która przyszła do nas zza oceanu (Ojcowie-założyciele by się w grobie poprzewracali), zwaną poprawnością polityczną. Można się nią zarazić oglądając TV, czytając gazetę, chodząd do państwowej szkoły.
Do czego to doszło… Amerykanie już nie mówią Merry Christmas. Jeszcze by obrazili jakiegoś ateistę. Teraz się mówi Happy Holidays. W stanie Kalifornia doprowadzono do tego, że z podręczników szkolnych mają zniknąć słowa mama i tata, mąż i żona. Zaś w Anglii zmuszono uczniów oraz nauczycieli (za oskarżenie o rasizm można stracić pracę), aby uczestniczyli w apelu z okazji zakończenia ramadanu… przebrani za muzułmanów. Wkrótce (nie śpieszy mi się jeszcze ;P) moje dzieci w szkole będą się uczyły, że istnieje alternatywa dla związku kobiety z mężczyną, bo poprawny politycznie minister edukacji tak rozkaże. Btw to może posłużyć jako argument za prywatyzacją szkolictwa – niech rodzic posyła dziecko do takiej szkoły, jaka mu się podoba.
Społeczeństwu tak się w d… poprzewracało na punkcie poprawności politycznej, że gdybym chciał założyć jakiś klub tylko dla białych to został bym przez ludzi ukrzyżowany. Eeee… Pomyłka. Nie został bym ukrzyżowany… Religia jest przecież tematem tabu dla ludzi p.p. Ale co to komu tak na prawdę przeszkadza? Przecież nie wzywam do nienawiściu czarnych. Co innego gdyby oni chcieli założyć swój klub. Zaakceptowano by to i tłumaczono, że oni mają prawo, aby się gdzieś gromidzić, obgadywać swoje sprawy itd. To jest dopiero jawna dyskryminacja! Mniejszość ma większe prawa w społeczeństwie.
Po raz kolejny powtarzam. Jesteśmy świadkami upadku cywilizacji. To tylko kwestia czasu, aż politpoprawni politycy pod wpływem lobby mniejszościowych wprowadzą jakieś antydyskryminacyjne ustawy i zarządzenia, że np. ¼ posłów to muszą być kobiety, zakaz trzymania dziewczyny przez chłopaka za rękę (że o całowaniu pod groźbą wysokich kar już nie wspomnę) w miejscu publicznym, albo nakaz, aby liczba pornoli w kiosku z udziałem gejów i lesbijek była taka sama, jak z parami heteroseksualnymi. Nie śmiej się! Zobaczymy za kilka za lat jak UE nas całkowicie pochłonie.
Większość jest prześladowana. Bo jak wytłumaczyć fakt, że na niektóre uczelnie jakiś inteligentny, zdolny i obiecujący młodzienieć mógł się nie dostać, ponieważ część miejsc była rezerwowana dla czarnych?! Za niedługo ludzie będą przepraszać za to, że należą do większości.
Na koniec polecam przeczytać Elementarz politycznej poprawności dostępny pod adresem http://szort.pl/9ja0z. Autor tego tekstu trafił w dziesiątkę.