idiokracja marzec 9, 2008
Posted by Dawid Garus in demokracja, krótkie, ludzie.Tags: demokracja, ludzie
10 comments
Spróbuj sobie pomyśleć jakich znasz największych idiotów - ofiary losu.
Nie trudno o takich, nie? Wystarczy wejść na fotka.pl lub jakiś serwis randkowy i poczytać co ludzię piszą o sobie. Świat jest pełen kretynów, a jeszcze więcej jest ludzi głupich, którzy wiedzą tyle o polityce, co krowa o koszeniu trawy. A co łączy ich wszystkich? To, że mają prawo do ingerowania w Twoje życie - w demokratycznych wyborach.
Komu byś powierzył twoje pieniądze? Jednemu doświadczonemu maklerowi, czy milionowi ludzi, którzy nie mają pojęcia co z nimi zrobić?
ludzie nie szanują własności marzec 6, 2008
Posted by Dawid Garus in ludzie, pieniądze, rozmyślania.Tags: ludzie, pieniądze, szacunek, własność, łańcuszek
4 comments
Veni, vidi, ale nie vici. Zajęliśmy w Katowicach 2 miejsce, ale i tak poszło nam bardzo dobrze. Przeciwnik w finale był co najmniej 2 klasy lepszy od nas - skill, zgranie i sprzęt. I tak nieźle, jak na team, który pierwszy raz ze sobą grał.
~
Jakiś czas dostałem wyjątkowo wkurzający łańcuszek. Pisało w nim coś w stylu: Jestem Wojtek, nie stać mnie na lekarstwa [tu widać jak wspaniale działa nasz system: płacimy za częsciowo "darmową" służbę zdrowia, a na to co na prawdę potrzeba nie zostaje już pieniędzy], wyślij tą wiadomość do 25 osób, a państwo mi da 50 groszy. I zdenerwowałem się podwójnie. Primo: nienawidzę łańcuszków! Secundo: pomijając kwestię, że to są brednie, bo nie możliwe, aby państwo rzeczywiście płaciło te 50 groszy, to ludzie chętnie wysyłają ten łańcuszesz dalej, w ten sposób wydając moje i Twoje pieniądze. Fakt, że 50 groszy podzielone na jednego obywatela to mało, ale równie dobrze może to być 50 zł albo 50′000 złotych i ludzie dalej by chętnie je wydawali. Tu chodzi o zasady - precz od czudzych pieniędzy! Jeśli ktoś chce pomóc Wojtkowi, to niech wyśle przelew, ale ze swoich pieniędzy.
Taka mała uwaga od informatyka (ode mnie): wątpie, aby zliczanie ile razy dana wiadomość została przesłana była stosowania, chociaż jest możliwa z technicznego punktu widzenia. Takie liczenie może się odbywać jedynie po stronie serwerów gg, co wymaga nie tylko zgody twórców gg, ale również implementacji przez nich jakiegoś systemu filtrowania wiadomości na serwerze.
Ale jak by się zastanowić, to twórcą gg jest jednocześnie założyciel partii socjaldemokratycznej (2 znienawidzone przeze mnie słowa zawarte w jednym), więc taka inicjatywa może być przez niego popierana. W końcu o to chodzi socjalistom - dzielić się cudzymi pieniędzmi.
w katowicach marzec 6, 2008
Posted by Dawid Garus in inne.add a comment
Jadę do Katowic na turniej w CS-ie. Życzcie mi powodzenia. Napiszę jakąś notkę jak wrócę.
po co żyję? marzec 4, 2008
Posted by Dawid Garus in religia, rozmyślania.Tags: kościół, religia, wielki brat, życie
17 comments
Moja niedawna rozmowa zmusiła mnie do pewnych filozoficznych refleksji na temat elementarnej kwestii - jaki jest sens życia? Choć początkowo miałem pisać o moim życiu, to wyszło mi jakoś tak bardzo ogólnie.
Zauważyłem, że dla wszystkiego można zadać pytanie po co?
Po co pracuję? - Aby mieć pieniądze. Po co mi pieniądze? - Aby kupić jedzenie. Po co kupuję jedzenie? - Aby je zjeść. Po co jem? - Aby zaspokoić głód. Po co zaspokajam głód? - Aby nie umrzeć (żyć).
I tak zawsze wszystko sprowadza się do pytania po co żyć? Po co nam to wszystko?
Może moim życiem kieruje przeznaczenie? Nie jakieś fatum, tylko ciąg przyczynowo-skutkowy, które coś (Bóg?) zapoczątkowało jakimś zdarzeniem, a to, że piszę teraz notkę jest wynikiem reakcji chemicznych zachodzących w moim mózgu, które są wynikiem tego, że zjadłem całą tabliczkę czekolady z bąbelkami, co zaś jest wynikiem tego, iż miałem ochotę na coś do zjedzenia, coś słodkiego, a to wynika z… A zaraz z pewnością pójdę po coś do picia, bo kończy mi się jupi o smaku pomarańczy. Nic nie zależy ode mnie. Wszystko jest ustawione, a ktoś z góry patrzy na moje życie, jak na przewracające się kostki domina.
A jeżeli Bóg stworzył człowieka, tylko po to, aby został zbawiony, to jaki jest tego sens? Jak by nie został stworzony, to nie musiał by być przecież zbawiony. Dla samego faktu, aby człowiek istniał? Jedyna przyczyna tego wszystkiego, która mi się nasuwa, to że wszechmogącemu się bardzo nudziło. Kto wie - może stworzył istotę obdarowaną wolną wolą, aby urządzić sobie takiego Big Brothera? I być może pokochał te istoty, tak jak małe dziewczynki są wstanie pokochać swoje lalki?
To już zaczyna trochę podchodzić pod herezję… Ale czy można to wykluczyć? Skoro Bóg jest nie tylko miłosierny, ale potrafi się również gniewać na ludzi - wygnanie z raju, potop - to dlaczego nie mógł ich stworzyć właśnie z takich pobudek? Choć osobiście nie widzę w tym nic złego - czy kobieta, która zaszła w niechcianą ciąże, ale urodziła i pokochała dziecko jest złą kobietą?
Mam nadzieję, że przedstawiłem ciekawą hipotezę. Zapraszam do komentowania, aby poznać wasze opinie.
kara śmierci: argument #3 marzec 2, 2008
Posted by Dawid Garus in kara śmierci.Tags: kara śmierci, morderca, pomyłka, życie
14 comments
A właściwie kontrargument na argument przeciwników o pomyłkach sądu.
Oczywiście sąd może się pomylic orzekając najwyższy wymiar kary, jednak zdaża się to rzadko. Pomyłki popełniają również lekarze przy stole operacyjny. Wtedy też ginie niewinny człowiek. Dlaczego więc nie zakazuję się wykonywania operacji? Bo o wiele więcej osób zostanie dzięki temu uratowanych, niż zginie przez pomyłkę.
–
korespondent.pl - Coś dla uczuciowych przeciwników kary śmierci