co nowego wymyślili w brukseli? czerwiec 22, 2008
Posted by Dawid Garus in bieżące wydarzenia, krótkie, ze świata.Tags: biurokracja, europa, obowiązek, wolność
trackback
W trosce o jakość występów muzyków na belgijskich ulicach, będą oni musieli zdać egzamin…
Kolejna bezsensowna ingerencja w wolny rynek (właściwie to wszystkie ingerencje w wolny rynek są bezsensowne). Jeżeli jakiś muzyk gra kiepsko, to nie dostanie kasy. Wątpię, aby robił to jako wolontariusz, więc jak nie zarobi, to zwinie interes, oszczędzając ludziom jego gry. To jednak nie jest oczywiste dla biurokratów. A może jest…? Tylko, że liczą się nowe posady w komisji, która oceni grę muzyka? A ponieważ pozwoleń może być wydanych tylko 50, więc pewnie jakiś biedny i utalentowany student, który się nie załapie do szczęśliwej pięćdziesiątki, nie zapłaci czesnego albo czynszu…
Państwo opiekuńcze opiekuje się tylko urzędnikami, a nie obywatelami!
Ale to przeciez dla dobra obywateli jest ;)
A tak swoja droga, w Londynie slynni ‘buskers’ sa licencjonowani, wladze wydaja pozwolenia na granie. Zeby bylo smieszniej na stacjach wisza plakaty o tresci mniej wiecej: nielegalne granie uliczne, badz zebranie to zachowania antyspoleczne. A legalnie granie juz antyspoleczne nie jest? To moze niedlugo wprowadza licencje na zebranie. Pozdrawiam.
Napisales, ze “właściwie to wszystkie ingerencje w wolny rynek są bezsensowne”. Jesli muzyk gra kiepsko moze zajac sie innym lepiej platnym zajeciem, ale firma dzialajaca w wolnym rynku nie musi byc gorsza od monopolisty zeby splajtowac. Sa sytuacje, w ktorych panstwo musi wspomagac przemysl (sektory strategiczne), ale i te których utrzymywanie na sile jest nierentowne (Polskie stocznie). Co do samego laissez faire. Popatrz na sytuacje w USA. Pan Greenspan mial podobny poglad na gospodarke…
http://tiny.pl/nkzn
GARUS ŚMIERDZI MA COŚ Z GAREM FASZYSTA JEBANY
no Garus, dowal Pawlo’wi i wytłumacz mu, że każda ingerencja państwa w wolny rynek jest zła
Na te i inne tematy czytaj na: wsercupolska.org
Ciekawe artykuły ludzi,z różnych stron opcji narodowej.
kurekdawid.blog.onet.pl
Kolego, a może by tak źródła jakieś podać?
Każdy sobie może napisać, o np.
“Unia europejska wydała rozporządzenie, nakazujące wszystkim posiadaczom gryzoni o wadze powyżej 200g rejestrację ich pupilków. Urzędnicy podają jako przykład zeszłoroczną epidemię Wykrztuśnicy w Australli która rozprzestrzeniała się głównie przez trzymane w domach gryzonie. Utworzenie ogólnoeuropejskiej bazy gryzoni pozytywnie wpłynie na zwiększenie bezpieczeństwa obywateli, oraz przeciwdziałanie skutkom potencjalnej epidemii.”
PAP
W tym wypadku ingerencja urzędników w “rynek grajków ulicznych” jest absurdalna. Ale kiedy popatrzymy na bardziej wartosciowe rynki np węgla, to ingerencje państwa są zasadne dla ochrony konsumntów któzy z braku wiedzy i często głupoty nie są w stanie obronić sie przed manipulacją ze strony podaży. W kluczowych gałęziach przemysłu państwo powinno sie angażować ale z umiarem. Siła wolnego rynku jest ograniczona przez ludzką głupotę i to w szczególności po stronie konsumentów. Dlatego trzeba czasem tą głupotę troszkę ochronić. Zapraszam : http://tejszeron.blog.onet.pl/