wieszać janosików luty 15, 2008
Posted by Dawid Garus in pieniądze, polityka.Tags: kościół, nfz, pieniądze, podatki, polityka, religia, upr
trackback
Wieszać na haku. Kim był Janosik chyba każdy wie? Zbój. Rabował bogatych kupców, by następnie rozdawać łupy biednym. Oczywiście tak twierdzi legenda, a w rzeczywistości grabił głównie z myślą o sobie. Przypomina mi to polityków, szeczególnie tych z poglądami na lewo od moich… Czyli praktycznie wszystkich, prócz tych z UPR-u.
Czy kożystając z państwowej służby zdrowia, posyłając swoje dzieci do publicznej szkoły, a może pobierając zasiłek socjalny pomyślałeś/aś kiedyś skąd biorą się na to pieniądze? Dali je łaskawi politycy. Czyż oni nie są wspaniałomyślni? Gdyby tylko dawali kasę ze swojego portfela, a nie z podatków… Część tego to również moja forsa, którą nie chcę się dzielić! Fajnie jest brać cudze pieniądze, nie? A politykom jeszcze większą frajdę sprawia rozdawanie cudzych pieniędzy. Wiadomo, że najlepiej ma się ten, kto dzieli. Ale dlaczego ja mam k… płacić za leczenie twojego zęba?
Wiedz, że jeżeli jesteś kolejnym, anonimowym dla mnie czytelnikiem, którego nie znam nawet imienia, to mam Cię głęboko w d… Jak by Cię jutro potrąciło auto, to bym się tym nie przejął – przecież Cię nie znam, nawet bym się o tym pewnie nie dowiedział… Chyba, że razem z tobą zginęło by 20 innych osób, najlepiej za granicą w tragicznych okolicznościach. Wtedy prezydent znowu (chyba lubi być w TV) by ogłosił żałobę narodową, a ludzie przeklanali by Twoje imię, bo odwołano im z tego powodu studniówki, czy inne imprezy.
Podatki to kradzież! Nic nie usprawiedliwia kradzieży, choćby nie wiem w jak szczytnym celu. Cudza własność, podobnie jak wolność, jest święta i nienaruszalna. Życzę wszystkim złodzieją, aby skończyli tak, jak Janosik.
Fragment biografi św. Franciszka z Asyżu z wikipedii:
W asyskim kościele San Damiano jesienią tego samego roku słyszy głos Chrystusa przemawiającego z ikony krzyża, który każe mu iść i odbudować Kościół. [...] W tym samym czasie Franciszek popada w konflikt z własnym ojcem, nieakceptującym postawy syna. Franciszek wezwany do sądu biskupiego w roku 1206 wyrzeka się swojej części majątku…
Przypomniała mi się opowieść o św. Franciszku z rorat. Jeszcze nie święty Franciszek, chciał przekazać na na odbudowę kościoła pieniądze, które nie należały do niego, tylko jego ojca. Biskup go za to skrytykował, bo mimo iż miał dobre chcęci, to to jednak była kradzież. Pieniądze zwrócił.
Każdy duchowny, który opowiada się za polityką prosocjalną, czy dawaniu jakiejś tam grupie społecznej pieniędzy z budżetu państwa jest w moich oczach HIPOKRYTĄ. Nie lubię hipokrytów.
Rzecz w tym, że Kościół jest jedną wielką lewicą. Zawsze nią był. Uwalniał ludzi od odpowiedzialności za własne postępowanie, pochylał sięnad biednymi i pokrzywdzonymi przez los zamiast mówić im prosto w oczy że sami są winni swojej sytuacji. Świat zachodni zreformował to podejście wprowadzając protestantyzm. Jeżeli naprawdę posiadasz antylewicowe poglądy to powinieneś także to brać pod uwagę. Poczytaj sobie Mrożka, on to bardzo ładnie nakreślił w swoich tekstach.