kara śmierci: chorzy psychicznie też? październik 28, 2007
Posted by Dawid Garus in kara śmierci.Tags: chory, kara śmierci, morderca, niepełnosprawny, prawo, życie
trackback
Też! Odbyłem dyskusję ze znajomym, który bronił chorych psychicznie przed karą śmierci. Uważa, że tacy osobnicy powinny być specjalnie traktowani. Nie mogę się zgodzić. Przede wszystkim dlatego, że każdy jest równy wobec prawa. Delikwent taki jest niebezpieczny dla społeczeństwa – nawet bardziej od recydywistów, gdyż jest nieprzewidywalny i nie kieruje się w ogóle logiką. Skąd pewność, że taka osoba nie zaatakuje pracownika zakładu dla psychicznie chorych, czy innego pensjonariusza?
Kolega wspominał też, że chorzy z nie ich winy są nieświadomi tego, że źle postępują. Jednak zgodnie z prawem, nieznajomość prawa nie usprawiedliwia jego łamania. W sumie dziwie się dlaczego nie wysyła się ich do więzienia. Tu należy dodać o problemie, jakim jest udawanie przez zdrowych przestępców choroby umysłowej. Trafiają tacy do szpitala, a po kilku latach wychodzą na wolność.
W końcu zostałem nazwany “bez serca”. Niezupełnie, bo rzeczywiście trochę współczuje osobom chorym, ale prawo jest prawem i powinno być takie same dla wszystkich. Tylko wtedy będzie sprawiedliwość. Bo gdyby sędzia kierował się współczuciem, to mógł by się zlitować nad biednym złodziejem, który pochodzi z niezamożnej rodziny i okradł swojego szefa, aby móc kupić sobie te BMW, o którym marzył odkąd w dzieciństwie zobaczył je w prasie motoryzacyjnej…
Wiesz. Wykazałeś się nieznajomością prawa, które tak bronisz. 1) Jeżeli ktoś , kto kradnie chleb w sklepie jest skrajnie biedny, nie ma środków do życia – to są to “okoliczności łagodzące”, bo prawo nie może być ślepe. 2) Jeżeli ktoś nie ma świadomości tego co robi, nie może być traktowany na równi z kimś, kto działa z premedytacją. 3) Masz b. małe pojęcie o chorobach psychicznych, czyli “normalka”. Nie rozumiem dlatego – dlaczego na ten temat dyskutujesz. Uzupełnij informacje, a wtedy będziesz wartościowym rozmówcą.
1) okoliczności łagodzące? niech poszkodowany się zlituje nad złodziejem, a nie sąd.
2) trzeba zapobiegać, aby nie zrobił tego znowu nieświadomie.
3) rzeczywiście mam małe pojęcie. oświeć mnie.
1)
co to za bzdura, że prawo nie może być ślepe?
http://pl.wikipedia.org/wiki/Temida_(bogini)
ech, wszystko stoi na głowie.
Bystryś człowiek, tak wnioskuję, ale momentami chyba zwalniasz się od myślenia. Jedno pytanie – czy lunatykowi, który zdepcze niemowlaka też dajemy “czapę”?
ciekawy przykład. prawdę mówiąc nie brałem takiego pod uwagę. kara tak, ale nie śmierci. kara śmierci ma być za morderstwo, a to nie jest morderstwo.
Daj spokój. To tak jak osobie niepełnosprawnej, wlepił mandat za to, że np. wolno porusza się po schodach (osoba np bez nogi )
Kara śmierci nie ma prawa istnieć! I każdy kraj, który deklaruje się jako chrześcijański nie ma prawa jej wprowadzać.
Chorzy psychicznie nieodpowiadają za swoje czyny ponieważ są niepoczytalni w tym co robią dlatego wymagają specjalnej opieki, żeby zapobiegać takim sytuacjom.
nie wlepia się mandatów, za to, że ktoś wolno schodzi po schodzach. ale fakt, że niepełnosprawny mnie spowalnia jest tak samo frustrujący jak to, że spowalnia mnie pełnosprawny i jestem na nich tak samo wkurzony.
zaopiekuj się nimi. zobaczymy, czy nie będziesz się bał, aby ciebie też nie zamordowali.
i nie mów mi tu głupot o chrześcijaństwie, bo dawniej kościół bardzo chętnie stosował KŚ: dali możliwość wyspowiadania się, a następnie palono czarownice na stosie.